|
|
|
Indios Bravos - Indios Bravos (2009) |
|
13 marca do sprzedaży trafił czwarty album Indios Bravos zatytułowany… po prostu „Indios Bravos”. Nie znaczy to jednak, że zespół nie miał pomysłu na nazwę, wręcz przeciwnie według menedżera zespołu Piotra Banacha jest to najbardziej kompletny, statutowy album Indios. Formacja ewidentnie ewoluuje od korzeni to jest cyber reggae ku bluesowym inspiracjom, elementom jazzu, lekkiemu rockowemu brzmieniu a nawet country.
„Indios Bravos” to 10 spójnych utworów zabierających nas w świat muzycznych inspiracji Piotra Banacha. Smaczku płycie, zwłaszcza dla fanów grania „na żywo” dodaje nagranie całości materiału na tzw. „setkę”, czyli tak jak na koncertach. Charakterystyczne dla albumu jest również to, że w odróżnieniu od poprzednich w dorobku IB na tym instrumenty wychodzą na pierwszy plan. Możemy usłyszeć genialne gitarowe riffy Piotrka Banacha i Krzyśka Saka, psychodeliczne brzmienie klawiszy Marcina Łuczyńskiego, świetny bas Ryszarda Łabula oraz perkusję Lecha Grochali. Nie oznacza to, że wokal Piotra Gutowskiego jest tylko uzupełnieniem całości. Gutek swoja czysta barwą i melodyjnym głosem prowadzi nas przez swoje przemyślenia, które są osobiste a jednocześnie uniwersalne. Jego głos jest chwilami charakterystyczny dla poezji śpiewanej i potrafi porwać, świetnie radzi sobie też z ozdobnikami w „Stary Pan Czas” czy "Na Początku Jest Na…".
Tematyka albumu jest raczej melancholijna, traktuje o przemijaniu, pełen jest refleksji ale nie brak też pozytywnych akcentów jak na przykład miłość która jest motywem przewodnim kawałka „Wyjątkowo Ważna”. Utwór „A Kiedy Dnia Pewnego” pełen jest metafizyki oraz refleksji Gutka. Bardzo ciekawy jest utwór „Piekło z Niebem” który jest metaforycznym opisem walki reggae z bluesem –„ walcząc o mnie piekło z niebem /równoważą się / podsuwając mi na przemian/zbawienie lub grzech…” . Chyba najbardziej zaskakującym kawałkiem jest „Stary Pan Czas” gdzie zespół zaskakuje muzyką w stylu country.
Podsumowując, krążek „Indios Bravos” to kwintesencja muzycznego dorobku zespołu, spełnione inspiracje Piotra Banacha oraz genialny wokal Gutka. To płyta dla osób nielubiących zamykać się w jednym gatunku. Można się przyczepić, że album jest zbyt spokojny, ale jednocześnie zależnie od gustów można uznać to za plus. Ten krążek to również drogowskaz wskazujący kierunek w jakim rozwija się IB, a zespół niewątpliwie kroczy ku rockowym brzmieniom.
Ocena w skali 1 do 10: 9
Informacje o zespole
Kamil Jankowski
|
|
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
|
|
|
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
|
|
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.
Brak ocen. Może czas dodać swoją?
|
|
|
|