Relacja z koncertu - Wrocław,Klub Alibi,11 października 2009r,godz.20sta.
Zywiołak, Masala Soundsystem.
Pociąg Poznań-Wrocław.Piękne,burzowe krajobrazy za oknem.Ostatnie cztery godziny oczekiwania na koncert Masali.
Klub Alibii powitał mnie odrobinę gotyckimi dźwiękami jednego z pierwszych utworów Żywiołaka.Ciekawe instrumenty i aranżacje czerpiące z folkloru od Skandynawii po południe Europy.Mocne,nieco diabelskie kobiece głosy-doskonała scenografia-w zasadzie bardziej spektakl niż koncert.
Zgubiłam przesłanie?Ponoć Sztuką(S) jest, gdy z samej formy wynika treść…
Masala instaluje się na scenie w ten sam sposób w jaki z niej znika-po kolei.
Po kolei witaliśmy prowokatorów jedności i równowagi.A raczej to Masala witała publiczność pulsującą falą fascynujących ciało i zmysły rytmów całego świata,orientalny Wschód-elektronika Zachodu,globalna pigułka kultur i religii.
Cały Ten Świat,Rewolucja,Blokowiska-materiał z ostatniej płyty,słowa wymierzone precyzyjnie w to co w nas najgłębiej,słowa poruszające to co w nas najlepsze.Duchowa rewolucja.
Pojawiła się również zapowiedź nowej płyty-dwie nieśmiałe minutki brazylijskiej nocy-czekamy na więcej.
Do pełnej mocy masalowej nirvany,muzycznego transu,prawie religijnej ekstazy-zabrakło…dobrego nagłośnienia.Najlepszy odbiór-tuz pod sceną.Tylko tam dźwięk wibrował w gardle a krew pulsowała w rytm bębnów.Zdecydowanie służą Masali amfiteatry i wolna przestrzeń gdzie głos Dużego Pe niesie jak dzwon.
Czego chcieć więcej-muzyka pokazuje nam gdzie sens jest.Ostatni song,jeszcze bis i powrót do wrocławskiej wilgotnej jesieni.
Od wieków poszukujemy Kamienia Prawdy,choć najcenniejszy skarb nosimy w sobie.
Ja wierzę w przesłanie Masali.Wiem,że muzyka ma moc jednoczenia ludzi,niezależnie od rasy,wyznania i wieku.Niech Muzyka więc zawsze będzie z Wami.