17 września 2009 r. ukazał się pierwszy studyjny album zespołu Amaryllis – „Inquietum Est Cor”. Pomysłodawcą i liderem zespołu jest Marek Domagała, dla którego Amaryllis to połączenie zamiłowania do średniowiecznej muzyki ludowej oraz progresywnego rocka. Sam Domagała mówi o swojej twórczości - „Ja odczuwam naszą muzykę jako powrót do tajemnicy. Uważam, że nasze czasy zatraciły poczucie sacrum i tajemnicy. Powrót do tego archaicznego piękna, które ze sobą niesie muzyka dawna daje szansę, że na nowo możemy poczuć ten świat.”
Jednym z głównych atutów krążka jest wykorzystanie średniowiecznych instrumentów – lutni i teorby, na których popis daje Henryk Kasperczak. Świetnie współgrają z współczesnymi instrumentami – gitarą elektryczną Marka Domagały i Łukasza Kulczaka, basowa Szymona Guzowskiego oraz perkusją Kacpra Stachowiaka. Taki profesjonalizm nie dziwi jeśli przyjrzeć się wykształceniu muzyków. Są to absolwenci Akademii Muzycznej w Poznaniu, Królewskiego Konserwatorium w Hadze, a nawet wykładowcy uniwersyteccy czy dyrygenci.
Kolejnym atutem i chyba najbardziej charakterystycznym elementem twórczości zespołu jest głos wokalistki Ewy domagały. Należą jej się podwójne brawa – nie dość że śpiewa czysto w trudnym języku jakim jest łacina to na dodatek z doskonałą manierą charakterystyczną dla tamtych czasów. Same teksty to fragmenty średniowiecznych psalmów, anonimowe średniowieczne zapisy, jak również autorskie teksty Domagały.
Ciekawym akcentem są wstawki między utworami które mają za zadanie spiąć dwie epoki, przeszłą i obecną. Z jednej strony można usłyszeć odgłos ostrzonego oręża, starych mechanizmów, a z drugiej dźwięki współczesnego miasta jak odgłos przejeżdżającego samochodu. Odgłosami spinającymi obie epoki są dźwięki kościelnych dzwonów czy charakterystyczne bicie ludzkiego serca. Dodatkowy smaczek to wydanie płyty z książeczką w której znajdują się teksty i ilustracje świetnie wpasowane w klimat płyty.
„Inquietum Est Cor” to doskonałe i odważne połączenie dwóch odległych epokowo gatunków muzyki. Coś w czym Amaryllis świetnię się czuje i udowadnia że można inaczej. Niesamowity dźwięk średniowiecznych instrumentów przenosi nas do dawno minionych epok, zapomnianych przez kolejne pokolenia, a piękny wokal Ewy Domagały oddaje w pełni klimat tych czasów.
Ocena w skali 1 do 10: 9
Kamil Jankowski
· Napisane przez K@mil
dnia styczeń 17 2010 20:55:14 ·
0 Skomentuj! ·
780 czytań ·
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony