[Jędker]
Od ostatniej płyty minęło ze trzy lata
Wbiłem się na chwile do Pona mego brata
Planowany ZIP'ów kontratak
Wcześniej ustawka w sprawie koncertów
Wracając do domu zajrzałem do HEMP'ów
I znów na rzeźni nie czas sentymentów
Mam papirus i dużo czasu, atramentu
W oparach skrętów unosi się wena
Masz ją teraz, a przed chwilą żeś jej nie miał
Jędker czasu nie trwoni kiedy ma swój moment
Telefon dzwoni nie odbieram ziomek
W którymś studio zabrzmi teraz dzwonek
I Wypalam to znów z twardego dysku
Ja mam moc do pracy nie tylko dla zysku
Od zawsze dla bandy która priorytetem
Moc do pracy konkretem
Ej ziomek puść to w eter
Ja mam moc do pracy
Ty masz za dużo pracy
Ja mam chęć rozwoju
A nie pęd do władzy, tak
Stoisz w miejscu, czujesz sie nijak
Czas przemija, a ja nadal nawijam
Ja mam moc do pracy
Ty masz za dużo pracy
Ja mam chęć rozwoju
A nie pęd do władzy, tak
Stoisz w miejscu, czujesz sie nijak
Czas przemija, a ja nadal nawijam
[Jędker]
Ej Syzyf harujesz jak wół całe życie albo pół
Czy o niczym nie marzysz
A Twój Bóg podarował Ci istnienie
Tylko na odpierdolenie tej roboty
Czy to puste zwroty?
Pragniesz kwoty, łańcuch złoty napełnionych kont bankowych
Kłopot w tym, że brak Ci głowy
Żeby osiągnąć progres po ciężkiej pracy
Przyjdzie kiedyś sukces - to życie z dnia na dzień
I stres trafiony jak w STS
Ej Syzyf obudź się- bierz co chcesz
Ja mam moc do pracy
Ty masz za dużo pracy
Ja mam chęć rozwoju
A nie pęd do władzy, tak
Stoisz w miejscu, czujesz sie nijak
Czas przemija, a ja nadal nawijam
Ja mam moc do pracy
Ty masz za dużo pracy
Ja mam chęć rozwoju
A nie pęd do władzy, tak
Stoisz w miejscu, czujesz sie nijak
Czas przemija, a ja nadal nawijam
· Napisane przez ilgesu
dnia kwiecień 12 2009 23:32:20
152 czytań ·